Wystawy

Wystawy: Gdańsk i Lubin

23 lutego 2018

W styczniu Fox brał udział w dwóch wystawach: krajowej w Gdańsku i międzynarodowej w Lubinie. Wcześniej przeczesałam internet w poszukiwaniu sędziów, którzy nie skreślają psów w typie sportowym na samym starcie. Łatwo nie było, praktycznie każdy sędzia ma jakieś negatywne opinie, a sporo osób ostrzegało mnie, że z kolorowym pieskiem bez tony futra nie mam co liczyć na ocenę doskonałą.

Ostatecznie na debiut wystawowy wybraliśmy Gdańsk, przy okazji spędzając kilka dni nad morzem. Sędziowała Iwona Przeworska, specjalistka od rasy, hodowczyni pięknych borderów w typie show. Trochę się obawiałam jak zareaguje na pieska bez długiej sierści, bez obycia ringowego. No ok, nie będę ukrywać, podstawy pod strefy zbiegane wygryzły przygotowania do wystawy i za wiele nie ćwiczyliśmy. Fox nigdy nie był w tak zatłoczonym i głośnym miejscu jak wystawa, także miałam wizję totalnej kompromitacji. 😉 Ostatecznie żadna z moich obaw się nie spełniła, Fox zaprezentował się bardzo ładnie (jak na ten czas, który włożyliśmy w przygotowania), dostał ocenę doskonałą i 3 miejsce w stawce 4 psów.  To co mnie zaskoczyło pozytywnie, to opis. Z Muffinem wielokrotnie braliśmy udział w wystawach i zazwyczaj schodziliśmy z lakonicznym opisem, tymczasem pani Iwona Foxa opisała tak:

„Bardzo ładny, poprawny w typie pies. Poprawna głowa. Dobrze osadzone i noszone uszy. Doskonała górna linia. Doskonale kątowane kończyny tylne. Kątowanie przodu mogłoby być głębsze. Klatka piersiowa dobrej szerokości, choć wolałabym odrobinę głębszą. Ruch dynamiczny, troszkę wysoko noszony ogon. Dobrze przygotowany i prezentowany. Bardzo miły charakter”.

Duma z Syna taka wielka. 🙂

Idąc za ciosem zapisaliśmy się na międzynarodówkę do Lubina. Koszmarnie daleko, ale sędzia, Iwona Giczela, niedyskryminująca psów sportowych, więc zaryzykowaliśmy. Jak się okazało razem z nami wybrało się sporo „brzydkich piesków”.  Przyoszczędziliśmy i nie rezerwowaliśmy noclegu przed wystawą i to był błąd. Zerwaliśmy się w środku nocy, ja byłam ledwo żywa, dodatkowo na wystawie okrutnie ciasno, non stop ktoś na mnie wpadał i musiałam pilnować, żeby mi nie zdeptali Foxika. A pies… pies za to aż za bardzo się rozbudził i na ringu było: „ihaaaa ale szał, baw mnie!”, zupełnie nie docenił powagi wystawy międzynarodowej. Jakimś cudem udało się dostać ocenę doskonałą i zasłużone ostatnie miejsce w klasie młodzieży. Opis za to mamy bardzo ładny:

„db. format i proporcje, typowa głowa, wyst. kątowana klatka, db kątowanie tylnych kończyn, stabilna górna linia”.

Poniżej kilka zdjęć z Lubina, dzięki uprzejmości Aleksandry. :

Będę siedział i co mi zrobisz? 😀

No Comments

Leave a Reply